niedziela, 20 września 2020

...

Mam nadzieję że świat wie ile zła mi czyni .. ile łez muszę wylać aby dzień stał się trochę lepszy... Ilu ludzi musi płakać na świecie żeby rzeki nie wyschły...Ile zła świat przyjmie na swoją głowę...ile złych słów musi wysłuchać aby ludzie zaczęli żyć w zgodzie... Łzy zalewają mą twarz , oczy smutkiem zachodzą , dłonie tak zimne i sine jakby z wody zimnej wyjęte , usta obolałe od zagryzania zębami. W głowie mętlik tak straszliwy jak krzyk pod wodą niemy ... Czemu świecie mój ból sprawia Ci radość...? Czemu moje łzy tak słodko Ci smakują ...? Czemu mojego płaczu jak muzyki słuchasz...? Czemu w mojej głowie wszystko się miesza tak straszliwie i boleśnie...? Czemu dziś radość tak szybko przekreślasz i w złe demony zmieniasz, które wchodzą mi pod skórę do serca się dostają... ściskają tak mocno i tak boleśnie...? Sama zostaję z demonami żyć się nauczę , dusić mnie będą , ale i z nimi w końcu się zaprzyjaźnię i razem będziemy w smutku łzami zalani...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz