Łzy mnie zalewają lecą po policzku, na zmarszczce skręcają w lewo opadają na lekko uchylone usta, wyłania się z nich mięsień który z niezwykłą delikatnością zabiera łzy słone. Inne porywa wiatr w powietrzu je kołysze... utula... on wie , że są smutne i trzeba je ukołysać aby spokój zagościł w ich malutkich słonych sercach.Trzeba zaprzestać je marnować są jak małe kryształy które nasze oczy wyrzucają gdy serce im karze...
technika: cienkopis, akwarela
autro: Ulson
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz